Od momentu, gdy kupiłam pierwsze pędzle do makijażu, nie wyobrażam sobie aby wykonywać makijaż bez ich użycia. Koniec z nakładaniem podkładu rękami czy cieni zwykłymi aplikatorami. Warto zainwestować w pędzle i to od samego początku w te bardziej profesjonalne, gdyż mogą nam posłużyć nawet kilka lat.
Dzisiejszy wpis przeznaczę na omówienie pędzli polskiej marki Maestro. Od razu wspomnę o tym, że nie mam z nimi styczności po raz pierwszy, gdyż kilka sztuk posiadam już ponad trzy lata (numery: 420, 360, 640, 490), więc zdążyłam sobie wyrobić opinię na ich temat. W ostatnim czasie w moje ręce trafiły kolejne pędzle (numery: 231, 211, 320, 560, 148).

Na powyższym zdjęciu można zobaczyć wszystkie pędzle Maestro, które posiadam. Każdy z nich uważam za przydatny do wykonania pełnego makijażu. Do kompletu brakuje mi jeszcze grubego pędzla do pudru i ukośnie ułożonego do różu. Oczywiście posiadam takowe jednak z innej firmy.
Niektóre pędzle dostępne są w różnych rozmiarach. Na zdjęciu w nawiasach zapisałam właśnie rozmiary moich pędzli.
Przejdę teraz do omówienia poszczególnych sztuk.
420 tzw. pędzel "kuleczkowy" wykonany z naturalnego włosia kucyka pony, przeznaczony jest do cieniowania. Służy mi do nakładania cieni/rozświetlania wewnętrznego kącika oka oraz do rozcierania cieni wzdłuż dolnej powieki. Cena 17 zł.
360 pędzel do nakładania cieni szczególnie na powiekę dolną, wykonany z naturalnego włosia kucyka pony, kształt ma lekko owalny. Używam go również na górnej powiece. Cena 15 zł.
640 przeznaczony jest do brwi, jednak ze względu na ścięty kształt włosia dodrze maluje mi się nim kreski na górnej powiece zarówno eyelinerem w żelu jak i cieniami. Cena 10 zł.
490 mój niezbędnik, gdy nakładam kilka kolorów cieni. Ładnie wówczas rozciera/blenduje granice między nimi. Włosie naturalne kozie, jest dość długie, czarne, wycieniowane, odrobinę kłujące. Efekt daje wyjątkowo precyzyjny. Cena 22 zł.
231 pędzel do aplikacji korektora zarówno w formie płynnej jak i kremowej. Włosie syntetycznie o kształcie owalnym. Ułatwia zakrycie drobnych niedoskonałości. Cena 14 zł.
211 przeznaczony jest do nakładania podkładu. Do tego pędzla najtrudniej było mi się przyzwyczaić, ze względu na skośny kształt włosia. Wcześniej używałam pędzla o owalnym kształcie np. z serii nr 210 lub 220. Jednak po dłuższym czasie testowania pędzla skośnego tak się do niego przyzwyczaiłam, że zrezygnowałam całkowicie z tych o owalnym kształcie i zostałam przy Maestro 211. Cena 35 zł. Warto jeszcze wspomnieć, że nakładając podkład jakimkolwiek pędzlem dobrze jest potem wyrównać koloryt grubym pędzlem, używając przykładowo pudru transparentnego.
320 idealnie sprawdza się w przypadku nakładania cieni na całą powiekę. Kształt włosia owalny, wykonany z naturalnego włosia pony. Cienie bardzo dobrze nabierają się i rozprowadzają po powiece. Cena 15 zł.
560 kolejny pędzel do cieniowania (warto posiadać kilka sztuk, zwłaszcza gdy nakłada się kilka kolorów cieni aby nie mieszały się ze sobą). Włosie z cieniowanej wiewiórki ma kształt owalny. Cena 26 zł.
148 pędzel do aplikacji korektora i pudru w okolicach oczu. Wypróbowałam go tylko do nakładania korektora (zamiast podkładu) w okolicach oczu, gdyż do pudru wolę grubsze pędzle. Sprawdziłam również, że dobrze spisuje się do malowania różem i coś czuję, że zacznę go częściej używać właśnie do różu. Włosie jest miękkie, syntetyczne, nie pozostawia smug i nie wchłania płynnych kosmetyków. Cena 35 zł.
Na koniec jeszcze dodam, że wszystkie pędzle były wykonane ręcznie, bardzo solidnie, z najwyższą starannością o każdy szczegół. Jestem z nich bardzo zadowolona. Włosie nie odkształca się i nie wypada po tzw. praniu. Trzonki są drewniane, lakierowane, odporne na ścieranie, połyskujące i dość długie. Odpowiednie wyprofilowanie sprawia, że dobrze trzyma się je w dłoni. Skuwki są niklowane, trudne do wygięcia. Jak już wcześniej wspomniałam, kilka z tych pędzli posiadam już ponad trzy lata, więc zdążyłam dobrze przekonać się o ich wysokiej jakości. Jak najbardziej polecam.
Jakich pędzli do makijażu używacie i jakie polecacie?
| MAESTROBRUSH |
oj przydały by mi sie pędzle...
OdpowiedzUsuńnigdy o nich nie slyszalam ale wydaja sie ciekawe =^-^=
OdpowiedzUsuńklaudiaandmylife.blogspot.co.uk
Mam pędzle głównie z Maestro i bardzo sobie je chwalę :)
OdpowiedzUsuńChciałabym je wypróbować i chyba się skuszę :)
OdpowiedzUsuńSama chetnie bym je wyprobowala :) pozdrawiam, zapraszam ;)
OdpowiedzUsuńświetny post! ja ostatnio kupiłam pędzel z douglasa do makijazu na wypróbowanie i stwierdzam, że jest świetny :) teraz na pewno skuszę się na kolejne :)
OdpowiedzUsuńhttp://saaaandiiii.blogspot.de/
Ja się jeszcze nie maluję, więc nie używam żadnych pędzli ;p
OdpowiedzUsuńObserwuję i zapraszam
polgia.blogspot.be
ja właśnie zastanawiam się nad pędzlami Hakuro lub Maestro :)
OdpowiedzUsuń♡ paaula-fotografia.blogspot.com
Czaję się na pędzle Hakuro, ale znalazłam u Ciebie inne :)
OdpowiedzUsuńPędzelki bardzo fajnie wyglądają :)
OdpowiedzUsuńmam ochote na maestro, bo jeszcze nie mam ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne są te pędzle ;))
OdpowiedzUsuńhttp://xblueberrysfashionx.blogspot.com
Bardzo chcialabym wyprobowac te pedzle, w ogole ostatnio zastanawiam sie nad zakupem nowych pedzli :)
OdpowiedzUsuńBardzo serdecznie zapraszam na nowy wpis na blogu
http://anita-turowska.blogspot.co.uk/2015/02/statystyki-bloga.html
z chęcią bym wypróbowała :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, correct-incorrect.blogspot.com
ja mam tylko taki jak ten nr 148... i uzywam go do bronzera na kosci policzkowe, moze to dlatego nigdy nie wychodzi idealnie bo to nie jego przeznaczenie? :P
OdpowiedzUsuńJa lubię pędzle Hakuro :)
OdpowiedzUsuńDo grudnia nie miałam styczności z pędzlami, ale w końcu zdecydowałam się zaopatrzyć w takie podstawowe i pewnie na tym się nie skończy bo już narzekam, że mam ich za mało ;D kupiłam z Hakuro i jak na razie jestem zadowolona,ale też nie mam porównania z innymi.
OdpowiedzUsuńCzy ja dobrze widzę,że to paletka z BH Cosmetics? Bo tak opakowanie mi się kojarzy i wielkość cieni :)
Cienie kupione na allegro, nie ma na nich nazwy.
UsuńZ Hakuro również posiadam kilka pędzli i uważam, że są równie dobre jak te z Maestro :) Jedynie mam wrażenie, że trzonki Hakuro są odrobinę gorszej jakości, gdyż bardzo szybko mi się starły.
A takie podobne, że niemal pewna byłam ;)
UsuńMam nadzieję, że mi się tak szybko nie zetrą, czytałam, że z Zoevy też są świetne, ale na początek nie chciałam inwestować w coś, co nie wiem czy będę używać. Ale jednak makijaż wykonany pędzlami to zupełnie inna bajka, o niebo łatwiej :)
Ja uwielbiam Hakuro, całkowicie skradły mi serce. Zakupiłam też ZOEVA i będę testować.
OdpowiedzUsuńJa się rozglądam za pędzlem do bronzera i waham się między Hakuro a właśnie Maestro ;P
OdpowiedzUsuńWow, wyglądają super. Muszę kiedyś sobie sprawić porządny komplet pędzli, bo mam tylko kilka sztuk kupowanych pojedynczo... ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Sol
Uwielbiam te pędzle :) Mam tylko te :)
OdpowiedzUsuńja mam tylko jeden pędzel ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu :)
Anru
Ja swoje pędzle mam z włosia wiewiórki (tak bynajmniej zapewniał producent). Również jestem z nich zadowolona. Jednak przyznam, że te wyglądają naprawdę estetycznie i zaciekawiają :)
OdpowiedzUsuńMuszę zaopatrzyć się w jakiś jeden do pudru więc może postawię na te;)
Ja do kremu bb używam specjalnej gąbeczki, cienie nakładam pędzlem dołączonym do zestawu, tak samo jak eyeliner a korektor mam w sztyfcie :)
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu miałam problem czy wybrać te czy Hakuro. Postawiłam na Hakuro i jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJa się boję, że kupiłabym je, a przez moje nieumiejętne ich używanie i tak nie byłoby efektów. : p
OdpowiedzUsuńZapraszam w wolnej chwili robertakaaa.blogspot.com : )
ja rowniez nie wyobrazam sobie aplikacji kosmetykow bez pedzli :)
OdpowiedzUsuńostatnio zakupilam 3 zestawy pedzli Samanthy Chapman i jestem z nich bardzo zadowolona :)
zapraszam
http://whynot07.blogspot.co.uk/
U mnie pełno tych pędzli,a tak szczerze to używam może ze 4 ;))
OdpowiedzUsuńpaletka <3 zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńhttp://sniadanielejdis.blogspot.com/
super sprawa takie pędzle
OdpowiedzUsuńmam cały zestaw Maestro i niestety odkąd mam Zoeva leżą gdzieś w kuferku. Nie wyobrażam sobie malować czymś innym niż Zoeva - miękkość włosia, precyzja jest tu na wyższym poziomie.
OdpowiedzUsuńJa mam już pędzel do różu (który jest pędzlem do pudru ale daje radę :P), pędzla do cieni do powiek klasycznego oraz mam w planach teraz kupno pędzla do podkładu. Wszystkie pędzle mam z Avonu bo nie ukrywam, że mają najbardziej atrakcyjną cenę do jakości. Marzy mi się jednak taki zestaw pędzli z porządnej firmy, gdzie miałabym ich więcej i do cieni i do twarzy.
OdpowiedzUsuńfajne te pedzle, ja mam zestaw z Oasap i kilka pędzli Deni Carte oraz pedzel do minerałków Pixie
OdpowiedzUsuńmoje pędzle są z różnych firm, nie mam takiego porządnego zestawu niestety...
OdpowiedzUsuńWypróbowałabym:)
OdpowiedzUsuńOjjj - nie pogardziłabym takim zestawem pędzli :)
OdpowiedzUsuńChętnie wypróbowałabym, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie się prezentują :]
OdpowiedzUsuńJa mam taki cały duży zestaw pędzli i nie umiem już bez niego żyć ;D
OdpowiedzUsuńpędzle Maestro od jakiegoś czasu mnie kuszą i zapewne zakupie kilka by je wypróbować ;)
OdpowiedzUsuńUżywam hakuro i delfy. Na Maestro mam ochotę :-)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wyglądają :) niech dobrze Ci służą :)
OdpowiedzUsuńWspaniale się prezentują :)
OdpowiedzUsuńteż muszę w końcu zainwestować w pędzliczki
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem tych pędzelków. :-)
OdpowiedzUsuńSzczerze - zawsze zastanawiałam sie jak to jest nałożyć cały makijaż pedzlaami. Chyba nawet nie potrafiłabym tego zrobic ;) chętnie zobaczyłabym wpis jak ty to robisz. Świetny wpis! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPolecam aby najpierw obejrzeć filmiki instruktażowe dotyczące nakładania makijażu pędzlami, na nich sporo można się nauczyć :)
UsuńMam kilka pędzli w swojej kosmetyczce i już nie potrafię się bez nich obejść :-)
OdpowiedzUsuńwidać,że konkretne pędzle, z chęcią zakupię sobie kilka sztuk
OdpowiedzUsuńNie mam obecnie wielu pędzli, ale z czasem to się zmieni, mam nadzieję :) Te bardzo mi się spodobały, mogę sobie tylko wyobrazić ich miękkość :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Oczywiście obserwuję :)
http://czekolada-i-truskawki.blogspot.com/
masz ogromną wiedzę na temat tych pędzelków :o
OdpowiedzUsuńnie interesuję się tym zbytnio, ale zapisuję post w zakładkach żeby ciągle o tym czytać i pogłębiać swoją wiedzę!
Ciekawie wszystko opisane, świetnie! :)
Muszę chyba się za takimi rozglądnąć, brakuje mi kilku pędzli
OdpowiedzUsuńMusiałabym zainwestować w taki zestaw. Jeszcze nigdy nie używałam pędzli i jest ciekawa czy przypadną mi do gustu ;)
OdpowiedzUsuńkajoooja.blogspot.com
planuję sobie właśnie sprawić taki zestaw :)
OdpowiedzUsuńWspaniała kolekcja!!!
OdpowiedzUsuńSuper
♥️
Wielkie pozdrowienia:*
Ola z Fashiondoll.pl
Nie znam tych pędzelków
OdpowiedzUsuńwłasnie zastanawiałam się nad ich zakupem
OdpowiedzUsuńNie umiem używać pędzli :(
OdpowiedzUsuńJa na razie nie używam pędzli- w sumie mój makijaż to prawie nie makijaż.
OdpowiedzUsuńOstatnio zaczęłam się zastanawiać nad tą inwestycją jaką są pędzle.
Nie bede wyjatkiem jesli ze swoich doswiadczen polece Zoeve, najlepsza marka pedzli ever! :D
OdpowiedzUsuńJa mam dwa pędzle na krzyż i żyje :P
OdpowiedzUsuńSuper sprawa, nono przydałby mi się taki porządny zestaw :) Waham się właśnie nad pędzli Maestro albo hakuro :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥
OdpowiedzUsuńhttp://bitwa-na-kosmetyki.blogspot.com/
Jak zwykle inspirujący post! Zawsze znajduję tutaj coś dla siebie i to mnie tutaj przyciąga :) Powodzenia w dalszym blogowaniu! Buziaki
OdpowiedzUsuńhttp://nicoolblog.blogspot.com/
Widać ak są dobrze wykonane... za coś si płaci :)
OdpowiedzUsuńKiedyś na pewno zainwestuję w porządny zestaw pędzli ;)
OdpowiedzUsuńte pędzle 211 i 148 chyba, te do podkładu i pudru, to sie takie małe wydają ;< chyba bym sie nie mogła przestawić ;D
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie się prezentują te pędzle, eleganckie takie;)
OdpowiedzUsuńBuziaki
xo xo xo xo xo
Mam kilka pędzli tej marki. Jestem z nich zadowolona.
OdpowiedzUsuńNajpotrzebniejszy zestaw pędzli :)
OdpowiedzUsuńchyba muszę zakupić choć jeden :) ja używam z hakuro :)
OdpowiedzUsuńDziękuje za komentarz i zapraszam na kolejną notkę i konkurs :)
[ life plan by klaudia ]
Ciekawe pędzle. Nie znam się nic a nic na tym, ale wyglądają porządnie :)
OdpowiedzUsuńte cienkie pędzelki bym bardzo chętnie brała:)
OdpowiedzUsuńO kurczę, a ja mam może jeden... I to nieużywany :P
OdpowiedzUsuńtaki wybór pędzli to marzenie :)
OdpowiedzUsuńMam pędzle z Maestro i są bardzo fajne :-) Do tego używam jeszcze z Hakuro i Sephory.
OdpowiedzUsuńJak tam się czujesz jako mama? jak maleństwo ?
Pozdrawiam :-)
A dziękuję, bardzo dobrze czuję się w roli mamy :) Macierzyństwo jest to niewątpliwie najszczęśliwszy okres w moim życiu :)
UsuńZawsze myślałam o tych pędzlach i chyba się skuszę :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń