niedziela, 18 sierpnia 2013

Zakupy w Londynie z Rimmel

W zeszłym miesiącu spełniło się jedno z moich marzeń. Spędziłam wymarzony weekend w Londynie, który był połączony z szalonymi zakupami. Wszystko to za sprawą mojej wygranej w konkursie Rimmel Akademia London Look.  

Wylot do Londynu miałam w piątek z lotniska Chopina w Warszawie. Na miejscu, na lotnisku Heathrow czekała na mnie Magda, która towarzyszyła mi przez cały pobyt z Londynie. Była ona zarówno moją przewodniczką, jak i doradczynią podczas zakupów. Świetnie się spisała w obu rolach. Bardzo miło wspominam czas spędzony w jej towarzystwie.
Na początek odwiozłyśmy mój bagaż do przytulnego hotelu Duke Of Leinster. Po drodze podziwiałam tamtejsze okolice. 
Wybrałyśmy się również na spacer po ogrodach Kensington, dzięki któremu mogłyśmy się lepiej poznać. Nie obyło się także bez pierwszych zakupów, sytego, brytyjskiego obiadu, czy też zwiedzania i robienia pamiątkowych zdjęć. Dodam, że trafiłam na idealną, słoneczną pogodę. 
Drugi dzień rozpoczął się równie intensywnie co pierwszy. Na początek zaplanowałyśmy oczywiście zakupy na Oxford Street. Czułam się wspaniale wiedząc, że mogę sobie pozwolić niemalże na wszystko. Zakupy w Londynie to idealny prezent dla każdej kobiety, Rimmel spisał się na medal.
Rzeczy uzbierało się tak wiele, że już nie miałam nawet sił aby je nosić. Postanowiłyśmy więc wrócić do hotelu. Na miejscu za radą Magdy ubrałam nową bluzkę, spódnicę i buty, po czym wyruszyłyśmy zwiedzać piękne zakątki Londynu. Chyba nigdy nie zapomnę widoku Buckingham Palace, London Eye, Big Bena, Trafalgar Square, ogrodów Kensington, Hyde Parku, czy też białych budynków w okolicach Nottig Hill. 
Przez cały pobyt w Londynie uśmiech nie schodził mi z twarzy. Tak się właśnie dzieje, gdy marzenia się spełniają.

Następnego dnie niestety trzeba było już wracać na lotnisko. Piękne wspomnienia pozostaną już na zawsze w moich myślach, sercu i oczywiście na zdjęciach. 

piątek, 28 czerwca 2013

BingoSpa

Po raz kolejny zostałam miło zaskoczona kosmetykami BingoSpa. Miałam już możliwość wypróbowania wielu z nich. Tym razem w moje ręce trafiły energizujące algi pod prysznic z zieloną herbatą, czekoladowo brzoskwiniowe serum pod prysznic i do mycia włosów oraz maska do twarzy do cery normalnej, kompleks algowy.
Zacznę od zaprezentowania energizujących alg pod prysznic z zieloną herbatą. Produkt już na samym początku zachęca do użycia swoim wyglądem. Zieleń, ozdobiona butelka ładnie prezentują się na półce w łazience. Konsystencja alg kremowa, dość gęsta. Łatwo można uzyskać dużą pianę, która na skórze pozostawia uczucie świeżości, do tego ślicznie pachnie. 

"Algi dostarczają skórze mnóstwa odżywczych substancji i minerałów: witaminy grupy B, witamina C chroniąca przed wolnymi rodnikami, aminokwasy zapewniające skórze właściwe nawilżenie i wiele innych, z których Twoja skóra będzie zadowolona."

Cena: 8 zł / 300 ml.
Czekoladowo brzoskwiniowe serum pod prysznic i do mycia włosów  jest równie świetnym produktem, wartym uwagi. W moim przypadku najlepiej spisał się w kąpieli, pachnie brzoskwiniami, dobrze się pieni. Konsystencja również jest kremowa. Do włosów użyłam go tylko raz. W tym wypadku preferuję jednak bardziej typowe szampony do mycia włosów niż takie uniwersalne kosmetyki. Opakowanie jest niewielkie, z pewnością dobrze by się spisało w podróży, poręczne. 

Cena: 8 zł / 150 ml.
Na koniec maska do twarzy do cery normalnej, kompleks algowy. Jak widać na poniższych zdjęciach jest to już druga taka maska w moich rekach. Znajduje się w plastikowym, odkręcanym opakowaniu. Po otwarciu czuć ładny zapach, kojarzy mi się on po prostu z taką świeżością jak po kąpieli. Konsystencja żelowa, gęsta. Można łatwo nałożyć maseczkę palcami, nie straszy na twarzy kolorami, gdyż jest po prostu bezbarwna. Szybko się wchłania, nie zasycha, pozostałości wystarczy spłukać ciepłą wodą po 15 minutach. Zazwyczaj i tak trzymam ją dłużej na twarzy. Ma za zadanie oczyszczanie i nawilżanie, jak najbardziej spełnia swoją rolę.
 
BINGOSPA |
 

piątek, 5 kwietnia 2013

Szampon ziołowy, Kolagenowa śmietanka pod prysznic, Krem do twarzy z kolagenem BingoSpa

Po raz kolejny miałam możliwość wypróbowania kosmetyków BingoSpa. Każdy z nich ma różne przeznaczenie. Przedstawię je w nieprzypadkowej kolejności, poczynając od tych, które najbardziej polubiłam. 

Na początek kolagenowa śmietanka pod prysznic. Jak widać na zdjęciach mam dwa tego typu produkty, jeden z nich otrzymałam, drugi kupiłam. Zakup świadczy o tym, że po prostu polubiłam ten kosmetyk.  

Zapach bardzo mi się spodobał, jest delikatny. Konsystencja kremowa, dość gęsta. Bardzo ważne jest również dla mnie, że dobrze się pieni. Lubię długo wylegiwać się w wannie, a gdy jest bardzo dużo piany to kąpiel jest przyjemniejsza. Pod tym względem kolagenowa śmietanka w zupełności spełnia moje oczekiwania. Dodam, że najlepiej jest wlewać wodę końcówką od prysznica pod dużym ciśnieniem, wówczas łatwo jest stworzyć wysoką pianę zajmującą całą wannę. 

Po kąpieli z użyciem kolagenowej śmietanki skóra jest oczywiście w dobrym stanie, wypielęgnowana, odrobinę nawilżona, mięciutka. Nie mam żadnych zastrzeżeń.

Cena: 8zł / 300ml.

Delikatny krem do twarzy z kolagenem ma bardzo subtelny zapach, niemalże niewyczuwalny.  Umieszczony jest w plastikowym, odkręcanym opakowaniu. Oczywiście ze względu na zawartość kolagenu powinny go stosować osoby powyżej 25 roku życia, ja już niestety należę do tego przedziału.

Konsystencja nie jest zbyt gęsta. Nie należy również nakładać zbyt dużej ilości, gdyż wówczas trudno wszystko rozsmarować. Niejednokrotnie na twarzy zostawała mi biała warstwa kremu, jednak po chwili wszystko się wchłaniało. Mimo to wolę stosować kosmetyk wieczorami, przed pójściem spać, gdyż właśnie wówczas nakładam dużą warstwę i daję czas na wchłonięcie się kremu w skórę. Czuję wówczas, że jest wypielęgnowana, nawilżona. 

Warto wspomnieć, że po 25 roku życia zaczyna ubywać kolagenu w komórkach skóry. Uważam, że warto czasem sięgać po kosmetyki z kolagenem. Być może zaowocuje to w przyszłości, powodując, że skóra będzie wygładzona i właściwie nawilżona.

Cena: 18zł / 100g


Szampon borowinowy i 7 ziół od samego początku przykuł moje spojrzenie dzięki intensywnemu kolorowi. Zapach również mnie oczarował. Niestety to by było na tyle pozytywnych wrażeń. Słabo się pieni, nawet mój mąż ostatnio poprosił abym podała mu z tego właśnie powodu inny szampon. Nalewając dużą ilość produkty piany nadal jest bardzo mało. Właściwie to mogłam się tego spodziewać, gdyż zazwyczaj tak jest z ziołowymi kosmetykami. Jest jednak kolejny minus, włosy po umyciu są szorstkie w dotyku. Musiałam nakładać duże ilości odżywek aby łatwiej je było potem rozczesać. 

Cena: 10zł / 300ml

Mimo tego, że szampon niestety się nie spisał, to śmiało mogę polecić inne kosmetyki do włosów marki BingoSpa. Mam na myśli maski do włosów, które po prostu uwielbiam. Są dość tanie, bardzo pojemne i dobrze wpływają na włosy. Kupiłam kiedyś kilka rodzajów, niestety już mi się skończyły ale planuję ponowny zakup.

 
BINGOSPA |
 

poniedziałek, 18 marca 2013

Limitowany kalendarz Rossmanna + kosmetyki Alterra

Kilka dni temu odebrałam długo oczekiwaną nagrodę w drogerii Rossmann. Warto było czekać, gdyż zawartość bardzo mnie ucieszyła. 

Otrzymałam limitowany kalendarz Rossmanna na rok 2013. Jest on bardzo duży i stanowi idealną ozdobę pokoju. 
W moje ręce trafił również zestaw kosmetyków Alterra, dokładniej:
-kremowe mydło mandarynka i jojoba, zapewnia łagodną i delikatną pielęgnację,
-krem pod oczy,
-olejek do ciała brzoza i pomarańcza,
-nawilżone chusteczki oczyszczające z aloesem do skóry suchej i wrażliwej,
-szampon dodający objętości,
-maska nawilżająca do włosów,
-szampon i żel pod prysznic dla mężczyzn,
-żel pod prysznic.

Do tej pory nie miałam styczności z produktami Alterra, tym bardziej się cieszę, że mogę je wypróbować.
Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia z kalendarza. Pośród nich znalazły się również wskazówki makijażowe dotyczące m.in. korekty kształtu ust, określania kształtu twarzy, brwi oraz dobór fryzur do kształtu twarzy.

Warto również wspomnieć o tym, że w rolę modelek wcieliły się pracownice Rossmanna. Kobiety prezentują różne makijaże. 

Co myślicie o zdjęciach z kart tego limitowanego kalendarza?