niedziela, 31 sierpnia 2014

Chodaki Coqui

Zacznę o tego, że wpis ten jest przeznaczony dla miłośników komfortowego obuwia. Któż z nas nie znalazł się kiedyś w sytuacji, w której chciałby dać ulgę swoim zmęczonym, obolałym stopom? Buty, które dziś Wam prezentuję z pewnością potrafią zapewnić upragnioną wygodę. Mowa jest o chodakach. Moje to czarno/melonowy model Coqui Brody. Korzystam z nich przede wszystkim wychodząc ostatnio codziennie do ogrodu, warto jest mieć je wówczas w pobliżu. Szybko się je zakłada, są bardzo lekkie i przede wszystkim funkcjonalne. Nie ukrywam, że jestem z nich w pełni zadowolona i szczerze polecam takie chodaki nawet miłośniczą szpilek jako odskocznię dla zmęczonych stóp :)

Co warto wiedzieć o chodakach Coqui?
  • Można im nadać indywidualny charakter, ozdabiając je specjalnymi amuletami (na moich jest to żabka z sercem).
  • Bardzo łatwo się je czyści, do umycia wystarczy użyć wody.
  • Firma Coqui produkująca chodaki, o których wspomniałam, jest drugim największym producentem obuwia gumowego na świecie.
  • Chodaki są bardzo lekkie, co zapewnia stopom maksymalny komfort.
  • Posiadają antypoślizgową podeszwę.
  • Wypukłości umieszczone we wkładce służą do masażu, pobudzają tym samym krążenie krwi i redukują zmęczenie mięśni.
  • Posiadają pasek, który sprawia, że stopa się nie wyślizguje. Jest on ruchomy więc można go dać również do przodu tak jak to widać na moich zdjęciach, wówczas służy po prostu jako ozdoba.
  • Oczka zapewniają doskonałą przepuszczalność powietrza, poza tym umożliwiają np. odprowadzenie wody.
  • Produkowane są modele chodaków zarówno dla kobiet jak i mężczyzn oraz dla dzieci, dostępna jest również szeroka paleta kolorów.
  • Można je wykorzystać m.in. do noszenia w pracy, nad wodą, w ogrodzie czy też nawet po domu.
  • Chodaki są polecane do noszenia w zawodach wymagających długotrwałego chodzenia lub stania, gdyż ich podeszwa amortyzuje wstrząsy, przynosząc ulgę m.in. kolanom i biodrom.
(Na zdjęciu poniżej widać brzuszek ciążowy).



| COQUI |

środa, 27 sierpnia 2014

Dzbanek do filtrowania wody Dafi

Zdrowie, oszczędność, funkcjonalność. Takie słowa przychodzą mi na myśl, gdy wspominam o dzbanku przeznaczonym do filtrowania wody. Skąd pomysł abym o nim napisała? Chęć jego posiadania  obudziła się we mnie już dość dawno. Bodźcem do działania natomiast stała się m.in. moja ciąża, czas wyjątkowej mobilizacji do prowadzenia zdrowszego trybu życia.
 
W moje ręce trafił dzbanek filtrujący Dafi (omega unimax LED). Na początek wspomnę o jego wyglądzie. Jest dość estetyczny, dostępny w różnych wersjach kolorystycznych, w związku z czym warto dostosować jego kolor do wystroju własnej kuchni. Łatwo można go umyć, gdyż jest złożony z kilku oddzielnych elementów.
 
Kluczowym elementem dzbanka jest filtr (mój to Dafi unimax system). Ma on za zadanie m.in. redukować twardość wody oraz usuwać chlor, metale ciężkie czy też inne substancje niekorzystnie wpływające na nasze zdrowie i zaburzające naturalny smak wody. Jest dość wydajny, gdyż może przefiltrować do 200 litrów wody (w zależności od jej jakości).
 
Filtr powinno się wymieniać co jeden miesiąc, gdyż skład mieszanki filtrującej zapobiega rozwojowi bakterii we wnętrzu filtra właśnie przez ten okres.
 
Wspomnę jeszcze, że wedle instrukcji na opakowaniu filtra po jego odpakowaniu najpierw należy umieścić go na 5 minut w wodzie z kranu, następnie trzeba dwa razy przefiltrować wodę w dzbanku (potem ją wylać) i wówczas dopiero kolejna przefiltrowana woda nadaje się do użytku.
 
Dzbanek jest wyposażony we wskaźnik, który dzięki wbudowanemu czujnikowi ruchu, zapalając się na czerwono, informuje o potrzebie wymiany filtra.

Za co jeszcze polubiłam ten dzbanek?
  • Przefiltrowana woda nadaje się zarówno do zaspokojenia pragnienia jak i do przyrządzania posiłków na jej bazie.
  • Posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka, zatem woda może posłużyć również do przygotowania pokarmów dla najmłodszych.
  • Z myślą o ekologii używając tylko jednego filtra w miesiącu, można zastąpić kupno ponad stu butelek wody w plastikowych butelkach właśnie wodą z dzbanka filtrującego.
  • Jest dość pojemny (4 litrowy, w tym mieści 2 litry wody przefiltrowanej). Nie trzeba zatem zbyt często go napełniać.
  • Bardzo szybko filtruje, max 2 minuty.
  • Woda jest idealna do pojenia zwierząt.
  • Jest wykonany z dobrych materiałów, można nawet myć go w zmywarce (z wyjątkiem pokrywy w celu ochrony wskaźnika).
  • Dzbanek napełnia się bez konieczności zdejmowania pokrywy, gdyż otwiera się ona automatycznie pod wpływem wlewającej się wody.
  • W czajniku nie pojawia się już kamień.
  • Wodę można wykorzystać również m.in. do żelazka podczas prasowania, zapobiegając tym samym powstawaniu kamienia w jego wnętrzu.

 
Posiadacie już w swojej kuchni dzbanek przeznaczony do filtrowania wody?
 
 
 
| DAFI |
 

środa, 20 sierpnia 2014

Deutschland

Malownicze tereny, spokojne ulice, piękne jednorodzinne domy. Tak w kilku słowach można opisać okolice, w których miałam okazję spędzić miłe chwile w towarzystwie bliskiej rodziny mieszkającej w Niemczech. Mogłam wówczas zregenerować siły i w pełni odpocząć, zażywając świeżego powietrza podczas codziennych spacerów.
 
Przygotowałam wówczas zestaw składający się ze sportowych rzeczy typu biała bluza i spodnie z dresowego materiału, jak i z bardziej kobiecych dodatków w postaci biżuterii, torebki oraz wygodnych białych butów na grubym obcasie.



naszyjnik - NEXT
bluza - ATMOSPHERE
zegarek - GROVANA
spodnie - BERSHKA
buty - NEXT
torebka -  RIVER ISLAND

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Czerwone, asymetryczne szpilki


Czerwień ma różne oblicza, symbolizuje wszystko to co jest gorące, widoczne i pobudzające. W dzisiejszym zestawie główną rolę grają czerwone, asymetryczne szpilki, wykonane z  zamszu ekologicznego. Jest to moja pierwsza para butów w tym kolorze. Zapragnęłam aby się u mnie znalazły odkąd tylko po raz pierwszy zobaczyłam je na stronie sklepu merg. Tym bardziej się cieszę, że trafiły w moje ręce. Zestawiłam je z czarnymi spodniami i bluzką baskinką. 
 

bluzka - MOHITO
spodnie - nn
buty - MERG