wtorek, 31 grudnia 2013

Krem pielęgnacyjny z Zea Mays BingoSpa, delikatnie złuszczający krem z kwasami AHA BingoSpa

Kolejna edycja testów z BingoSpa zaowocowała w pojawienie się w mojej kosmetyczce dwóch kremów, z którymi wcześniej nie miałam styczności. Mowa jest o kremie pielęgnacyjnym z Zea Mays oraz o kremie delikatnie złuszczającym z kwasami AHA
Kremy wiele się od siebie nie różnią. Zacznę od omówienia cech wspólnych. Umieszczone są w standardowych jak dla BingoSpa opakowaniach, plastikowych, z czarnym wieczkiem. Prezentują się przyzwoicie. Po otwarciu unosi się delikatny zapach, kojarzy mi się ze świeżością, z zapachem skóry i włosów tuż po kąpieli. Konsystencje trudno mi określić, wydaje się gęsta ale w dłoni po rozsmarowaniu jest jakby wodnista. Widać to na skórze, gdyż zanim krem się wchłonie to twarz się świeci, jest po prostu odrobinę mokra. Zbyt długo się przez to wchłania. 

Krem z Zea Mays stosuję rano, przed nałożeniem makijażu. Przez to, że długo się wchłania jest trochę kłopotliwy, zwłaszcza jeśli ma się mało czasu. Nadaje się oczywiście pod makijaż, jednak trzeba mieć do niego cierpliwość. Dobrze nawilża, ma za zadanie utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżania. Polecany jest do cery mieszanej, tłustej oraz problematycznej.
Cena: 14 zł / 100 g.  
Krem z kwasami AHA natomiast stosuję na noc ze względu na właściwości złuszczające. Ma za zadanie redukować zaskórniaki i zmniejszać rozszerzone pory. Dzięki właściwościom złuszczającym naskórek powinien ograniczyć ilość wyprysków i blizn potrądzikowych. Piszę powinien, gdyż u mnie nie pomaga. Niedoskonałości jak były tak nadal są w takiej samej ilości. Radzi sobie natomiast z nawilżeniem skóry, pod tym względem utrzymuje ją w dobrym stanie.
Cena: 22 zł / 100 g.
Mimo tego, że cenię sobie markę BingoSpa, to niestety po żaden z tych kremów w przyszłości nie sięgnę. Mam z ich asortymentu wiele kosmetyków, najbardziej cenię sobie maski do włosów, które po prostu uwielbiam. Moją teściową natomiast zachwyciły maseczki do twarzy, bez których nie może się obejść. Kremy jednak nie spisały się tak jakbym tego po nich oczekiwała.
 
 
BINGOSPA |
 

31 komentarzy:

  1. Ten z kwasami Aha ma wiele złych opinii z tego co słyszałam i sama bałabym się go wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello dear. Great post!. Would you like to follow each other? I am your new follower in gfc #493 . Hope you will visit my blog and follow me back
    Happy New Year!
    Olga
    http://impromp-two.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych produktów,ale ogólnie nie przepadam za kosmetykami z Bingo Spa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie slyszalam o tej firmie, ale po Twojej recenzji nie skozystam z zadnego. Poniewaz zaden nie spelnia moich "oczekiwan". :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem z kwasami AHA mnie zainteresował ale skoro nie radzi sobie z niedoskonałościami to pewnie go nie przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też niedługo je dostanę, może u mnie się sprawdzą... nadzieja matką głupich :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nice blog!! would you like to follow each other?
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam tych kremów ale skoro piszesz że nie ma szału to nawet nie żałuję :P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja w ogole firmy nie mialam w reku - moze te maseczki do twarzy zaryzykuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda odrobinkę, że kremy się nie spisały - bo ich zakładane właściwości byłyby dla mnie idealne:c.
    Ale może spróbuję maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  11. zapraszam na konkurs:
    juleczka-kuleczka.blogspot.com
    kina-lina.blogspot.com

    Fajny blog!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli raczej takie zwyklaki ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli szału nie ma skoro nie sięgniesz więcej po nie...;p

    OdpowiedzUsuń
  14. oni maja niektóre kosmetyki swietne a nie które do niczego!
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki że podzieliłaś się ze mną prawdą a nie tym czego chciał sponsor! Prowadzisz naprawdę rewelacyjny blog, piszesz ciekawe tematyczne posty, dodajesz magiczne zdjęcia i jesteś przede wszystkim piękna– czego chcieć więcej? Z chęcią obserwuję ( GFC) I czekam na więcej!

    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam nic z tej firmy ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy o nim nie słyszałem!

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/01/birthday.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię produkty bingospa, ale jeśli chodzi o złuszczanie chyba jednak pozostanę przy moim aptecznym kremie z kwasem azelainowym :) W sumie to chyba nawet maść ale bez recepty :) Polecam na niedoskonałości :))
    Z przyjemnością OBSERWUJĘ :***

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  19. szczerze mówiąc nigdy nie próbowałam :(
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się to ,że bardzo obiektywnie i prawdziwie opisujesz testowane produkty!
    A z żadnym z nich nie miałam do czynienia;)

    OdpowiedzUsuń
  21. niesamowity lbog
    zapraszam>>http://livia-liviaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam do czynienia z żadnym.

    OdpowiedzUsuń
  23. prawdę mówiąc nie miałam jeszcze tych kremów. ostatnio kupiłam z niveii nawilżający - jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No właśnie ja ostatnio skusiłam się na ich produkty m.in na krem z kwasami AHA ,coś w rodzaju jedwabiu do włosów oraz płyn do kąpieli czekoladowo-brzoskwiniowy. Krem również mnie nie zachwycił w przeciwieństwie do płynu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też byłabym bardziej ciekawa maseczek, bo kremów mam mnóstwo, a i tak zapominam się nimi smarować - ach to moje lenistwo... ;p
    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń
  26. super recenzja :-) Nigdy tych produktów nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  27. nie miałam jeszcze kosmetyków z tej firmy ...

    OdpowiedzUsuń
  28. Bałabym się właśnie, że u mnie nie pomoże, moja cera jest oporna ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam próbkę tego i też jakoś nie zauważyłam zmiany

    OdpowiedzUsuń

★Dziękuję za odwiedziny :)
★Zapraszam do obserwacji bloga (zostaw wówczas link do siebie).