poniedziałek, 16 września 2013

Tisane SUNTIME

Koniec lata zbliża się wielkimi krokami. Już tęsknię za upalnymi dniami i ciepłymi wieczorami. Wygrzewając się na słońcu warto oczywiście pamiętać o ochronie skóry przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi.

Chciałabym zwrócić szczególną uwagę na nowość Tisane SUNTIME, naturalny kosmetyk do ust z wysokim filtrem UV.
Niejednokrotnie słyszałam wiele dobrych słów o balsamach Tisane, tym bardziej ucieszyła mnie możliwość przetestowania nowej pomadki. Ma ona za zadanie chronić usta przed skutkami silnego nasłonecznienia oraz przed niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych. Poza tym nawilża, regeneruje naskórek, odżywia. W pełni wywiązuje się z tych zadań. 

Zaleca się jej stosowanie każdorazowo przed wyjściem na zewnątrz przy silnym słońcu, deszczu, wietrze czy też zimnie. Także nie tylko nadaje się do użycia w upalne dni, również w innych warunkach dobrze się spisuje. 
Opakowanie plastikowe, typowe jak dla pomadek. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Zachowane w letniej, ciepłej kolorystyce. 

Niewątpliwie różni się od innych pomadek, które stosowałam zapachem oraz smakiem. Na początku miałam mieszane odczucia co do zapachu. Mimo tego, że jest silnie owocowy, to nie od razu przypadł mi do gustu. Szybko się do niego przyzwyczaiłam, jednak nie należy do moich ulubieńców. Czytając opinie na temat tej pomadki zauważyłam, że wiele osób zachwala ten nietypowy zapach, określając go wręcz obłędnym. 

Jeśli chodzi o kolor to mam wrażenie, że odrobinę rozjaśnia usta. Bardzo mi się to podoba, tym bardziej, że zazwyczaj stosuję jasne pomadki/błyszczyki/szminki.
"Składniki aktywne:

Dwutlenek tytanu, Filtr UV, Ekstrakty ziołowe, miód, olej z oliwek, olej rycynowy, masło karite, masło kakaowe, wosk pszczeli, witamina E.

Składniki INCI:

Ricinus Communis Seed Oil, Isopropyl Myristate, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Paraffin, Copernicia Cerifera Cera, C12-15 Alkyl Benzoate, Titanium Dioxide (nano), Cera Alba, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Lanolon, Olea Europaea Fruit Oil, Mel, Echinacea Purpurea & Melissa Officinalis Extract & Silybum Marianum Extract, Butyrospermum Parkii Butter Extract, Theobroma Cacao Seed Butter, Aluminum Stearate, Glyceryl Stearate, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Tocopheryl Acetate, Parfum, Propylene Glycol, Ethyl Vanillin, Caprylhyhydroxamic Acid, Caprylyl Glycol, Glycerin, Polyhydroxystearic Acid, Alumina, BHA, Hexyl Cinnamal."

Cena: 10,85 zł
 

52 komentarze:

  1. Słyszałam o firmie Tisane, ale jeszcze go nie używałam. Pomadka na słońce to dobry pomysł. Latem nasze usta strasznie się wysuszają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ulubiona pomadka i JEDYNA która naprawdę wykończyłam :( i strasznie nad tym ubolewam , musze sobie koniecznie kupić nową bo ten zapach i smak i kolorek - uzależniłam się od niej :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam pomadek z filtrami:) Muszę się nimi bardziej zainteresować:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś wersję tradycyjną w słoiczku i bardzo mile ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam klasyczną wersję i bardzo lubię;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Tisane od lat mój No1 zarówno w pomadce jak i w balsami <3

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja polecam pomadki ochronne z yves rocher :) Pomogły mi ukoić i doprowadzić do porządku spękane usta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie się zapowiada, szkoda tylko, że parafina jest dość wysoko w składzie. Ja bardzo lubię Healty Kiss z Visiona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za pomadki i balsamy do ust Tisane to ja bym się pokroić dała. Zdecydowanie numer 1 ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. A jak z zapachem? Nie jest brzydki? Bo wiele pomadek z filtrami kiepsko pachnie, niestety...

    Włóczykije pozdrawiają! :)
    (i do siebie zapraszają)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wpisie wspomniałam również o zapachu :)

      Usuń
  11. przyznam się szczerze,że pierwszy raz o niej czytam :) ja zawsze używałam z nivei :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również często w kosmetyczce goszczą pomadki NIVEA, dobrze się spisują :)

      Usuń
  12. Mam Tisane w słoiczku jednak pod koniec strasznie ciężko mi się go wydobywa :( :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie miałam Tisane, od jakiegoś już czasu jestem wierna Carmexowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki Carmex również już miałam okazję używać, nie zawiodłam się na nich :)

      Usuń
  14. dużo dobrego o Tisanie słyszałam, ale jakoś zawsze trafi mi w ręce inna pomadka

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam swoich ukochanych pomadek Nivea i jestem im wierna, choć kusi mnie Carmex :D
    Mam do oddania voucher 100 zł do sklepu Answear.com, więcej u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam jej, choć dużo już dobrego o niej czytałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz o nim słyszę :)).

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze to finansowo można odetchnąć :) na całe szczęście bo już myślałam, że nic nie znajdę ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo chętnie wypróbuję : )

    OdpowiedzUsuń
  20. O jejciu, wiele dobrego słyszałam o nich, na YT z chęcią bym spróbowała :)


    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niedawno używałam Tisane ale tej tradycyjnej. Muszę kupić sobie pełnowymiarową wersję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja używam tylko wazeliny do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  23. tam gdzie wosk pszczeli tam idealna pomadka <3 Lubie to ;d

    www.imthegienia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Normalnie dałabym sobie palca uciąć, że komentowałam ten post wiele, wiele wcześniej :P Ale nie znalazłam swojego komentarza, więc ogarnęły mnie wielkie wątpliwości :P Tą pomadkę miałam ale w "słoiczku", nie w sztyfcie :) ale mi ona odpowiada :)

    http://vogueswing.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Suntime nie miałam, ale stosowałam tradycyjną, klasyczną Tisane pomadkę oraz balsam w słoiczku - świetnie się sprawdziły u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam Tisane, świetny pomysł na lato:).
    Pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie słyszałam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo dobry produkt, dokładnie napisana recenzja, naprawdę mi się podoba i przy okazji świetne zdjecia, bardzo łądnie wyglądasz, co myślisz o obserwacji? Tolerujesz obserwacja za obserwację jak ja przy blogach, które Ci się podobają?
    Pozdrawiam,
    Styl Bycia

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie nie trzeba dodatkowo zachęcać, bardzo lubię Tisane, zapach faktycznie jest trochę "inny", ale na pewno nie jest brzydki.

    OdpowiedzUsuń
  30. ja nie znam produktu ale uwielbiam stosować nowości do ust muszę sie rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie słyszałem nigdy o tej firmie:(

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/11/power.html

    OdpowiedzUsuń
  32. ciekawy produkt ;)
    www.gangetpolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. zachecasz strasznie..musze sie za nimi rozejrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja mam już swoją, nadeszły chłodne dni więc trzeba zabrać się za testowanie hehe:)
    pozdrawiam i zapraszam na rozdanko http://www.thisisastylishworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. nie miałam nic z Tisane, ale kiedyś się skuszę na ten balsam w słoiczku :) jeśli chodzi o pomadki, to ja lubię tę rumiankową z Alterry

    OdpowiedzUsuń
  36. Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem. Wiele w ostatnich miesiącach się u mnie działo, przeprowadzka, zmiana pracy. Musiałam zrobić sobie dłuższą przerwę od bloga ale stopniowo będę wracać jeśli czas mi na to pozwoli :)

      Usuń
  37. Nie miałam jeszcze nic tej firmy ale chętnie przetestuję tą pomadkę ze względu na jej filtr.

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię pomadki Tisane ;) Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń

★Dziękuję za odwiedziny :)