sobota, 27 października 2012

Płyn Micelarny Safira

Na wstępie dodaję akcent w postaci kolorowego makijażu ust. Efekt mojej ostatniej zabawy pędzelkiem i paletą kolorów.
........
Teraz przejdę do zapowiadanej już wcześniej opinii Płynu Micelarnego marki Safira.
 
Stosuję go od około miesiąca do demakijażu twarzy wraz z mleczkiem kosmetycznym. Demakijaż to jak wiadomo podstawa każdego dnia, zatem jest to kosmetyk niezbędny w kosmetyczce.
+Pojemność 150 ml jest zamknięta w małym, estetycznym, plastikowym opakowaniu, które posiada otwarcie. Łatwo z niego wydobyć odpowiednią ilość kosmetyku.  

+Płyn bardzo dobrze radzi sobie ze zmyciem makijażu oraz zanieczyszczeń powstałych w ciągu dnia.

+Zapach wyczuwalny ale nic konkretnego mi nie przypomina, nie drażniący.

+Można go używać w okolicach oczu. Okazał się łagodny.

+Nie podrażnia mojej skóry, nie wysusza jej. 

+Nie lepi się, przypomina zwykłą wodę z tym, że dobrze zmywa makijaż.

-Niestety z tego co mi wiadomo produkt jest mało dostępny, na stronie internetowej Safira lub u konsultantek. 


Podsumowując. Jest to kosmetyk spełniający swoje podstawowe funkcje czyli bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem zarówno oczu jak i całej twarzy oraz dekoltu.

Ocena: 4+/5.
 
SAFIRA |

piątek, 19 października 2012

Carmex Moisture Plus

W ostatnim czasie testowałam balsam do ust Carmex Moisture Plus. Mam wersję różową. 

+Opakowanie jest małe, lekkie, poręczne, wygodne w użyciu. Wykonane z plastiku, nawet ładnie się prezentuje. Zamykanie na "klik".

+Nadaje ustom delikatny, różowy koloryt oraz połysk.

+Po nałożeniu na usta czuć jego działanie, delikatny chłód co uważam za nietypowe. Być może jest to działanie kojące.

+Nawilża, pielęgnuje usta.

Trudno mi ocenić wydajność, to już kwestia każdego z osobna, zależy jak często smaruje się nim usta. W moim przypadku wystarczył na długo. Malowałam usta sporadycznie, jedną warstwę dla nadania połysku.

+Usta nie kleją się.

+/-Jeżeli chodzi o zapach to przypomina mi miętę. 

-Nie odpowiada mi niestety smak balsamu. Wiem, że nie jest to produkt do jedzenia ale malując nim usta, trudno tego smaku nie wyczuwać.


 Skład: Aloe Barbadensis Leaf Extract (Aloe Butter) , Beeswax , Butyrospermum Parkii Fruit (Shea Butter) , C10-30 Cholesterol , Lanosterol Esters , Camphor , Caprylic , Capric Triglyceride , Carthamus Tinctorius Seed Oil (Safflower) , Cocos Nucifera Oil , Ethylhexyl Palmitate , Euphorbia Cerifera Wax (Candelilla) , Flavor , Isopropyl Palmitate , Lecithin , Limnanthes Alba Seed Oil (Meadowfoam) , Meadowfoam Delta-Lactone , Menthol , Olea Europaea Oil Unsaponifiables (Olive) , Ozokerite , Palmitoyl Oligopeptide , Paraffin , Persea Gratissima (Avocado Butter) , Phenol , PPG-3 Benzyl Ether Myristate , Ricinus Communis Seed Oil (Castor) , Saccharin , Sorbitan Isostearate , Tocopherol Linoleate (Vitamin E) , Tribehenin.


Podsumowując. W kilku słowach jest to balsam zapewniający nawilżenie, delikatny różowy kolor na ustach oraz blask. Po jego nałożeniu na ustach czuć chłód.
 
Ocena: 4/5.

Używałyście już produktów Carmex, który polecacie najbardziej?
 
CARMEX |

środa, 17 października 2012

Żel pod prysznic On Line

W ostatnim czasie dużą przyjemność sprawiła mi możliwość współpracy z firmą Forte Sweden, dzięki której testuję m.in. żel pod prysznic On Line.
+Malinowy zapach żelu jest obłędny. Nie ukrywam, że uwielbiam żele własnie o owocowych zapach. Ten jest bardzo wyrazisty, aż chce się co chwile sięgać po opakowanie tylko po to aby poczuć ten aromat. 

Co prawda jest to żel pod prysznic, jednak ja mam w zwyczaju częściej brać kąpiel. Uwielbiam wylegiwać się w wannie wypełnionej po brzegi wodą.
+Żel dobrze się pieni, bez problemu można osiągnąć zadowalający efekt, czyli wodę całkowicie pokrytą białą pianą. Utrzymuje się ona długo, z czasem oczywiście stopniowo maleje. 

+Opakowanie plastikowe, poręczne, łatwo wydobyć zawartość ze środka. 

+/-Zawiera drobinki peelingujące. Są one malutkie, słabo wyczuwalne. Podejrzewam, że dla niektórych może to być wada. Ja jednak nie lubię gruboziarnistych peelingów, zatem pod tym względem żel jak najbardziej mi odpowiada.

+Jeśli chodzi o wydajność to już kwestia osobna każdego z nas. Dla niektórych może wystarczyć tylko kilka kropel naniesionych na gąbkę. Ja natomiast mam w zwyczaju lać duże ilości środków do kąpieli, gdyż po prostu lubię jak jest bardzo dużo piany. W przypadku tego żelu nie musiałam lać go zbyt wiele,  wystarczająco mocno zaczął się pienić po odkręceniu wody. Dla lepszego efektu uzyskania dużej piany, polecam używanie końcówki od prysznica pod dużym ciśnieniem wody.
Pojemność 250 ml. 
Cena około 6,50 zł. Uważam, że jest jak najbardziej przystępna. 
Ocena: 5-/5
 
Podsumowując: Jest to przyzwoity żel w przystępnej cenie. Niewątpliwie jego największą zaletą jest malinowy, intensywny zapach. Dobrze się pieni, dobrze myje ciało, więc spełnia swoje najważniejsze funkcje. Drobinki peelingujące są natomiast słabo wyczuwalne, a czy to komuś odpowiada zależy od indywidualnych potrzeb. Ja jestem zadowolona.

Miałyście już styczność z żelami On Line? Jakie są Wasze wrażenia po ich użyciu?

FORTE SWEDEN |
........
Zaprezentuję Wam jeszcze makijaż wykonany przy użyciu czerwonego oraz czarnego cienia. Pierwszy raz odważyłam się na połączenie tych dwóch kolorów na powiekach. Zawsze chciałam zobaczyć jak prezentuje się w praktyce cień czerwony.


Być może był to dla mnie jednorazowy eksperyment, gdyż oba kolory są bardzo intensywne i zdaję sobie sprawię, że na co dzień nie pasowała by mi taka wariacja na powiekach. A może macie jakieś pomysły na połączenie czerwieni z innymi kolorami, wyglądającymi subtelniej?

wtorek, 2 października 2012

Krem do masażu ciała

Przyszła kolej na opinie kolejnego kosmetyku, który miałam okazję wypróbować po raz pierwszy. 
Wszystko dzięki panu Jarosławowi z zespołu Safira
Do przetestowania otrzymałam relaksujący krem do pielęgnacji i masażu ciała. Chyba najbardziej zadowoloną osobą z tego kosmetyku jest mój mąż, na którym to próbuję swoje zdolności w wykonywaniu masażu ciała. Jest po prostu wniebowzięty, gdy chwytam po ten krem. 


+Zawarte w kremie olejki eteryczne sprawiają, że zapach jest bardzo przyjemny.



+Konsystencja gęsta, przypomina mi w dotyku wazelinę. Ma właściwości poślizgowe, więc bardzo dobrze się rozprowadza. Ręce z łatwością przesuwają się w trakcie masażu po całym ciele. 
+Produkt bardzo wydajny. Niewielką ilość jest łatwo rozsmarować na dużej powierzchni ciała.

+/-Po użyciu skóra jest natłuszczona. Nie każdemu może odpowiadać długi czas wchłaniania, jednak przy okazji masaż staje się dłuższy, przyjemniejszy. No i potwierdza to, że produkt jest wydajny, nie trzeba używać go w dużej ilości.

+Polecam stosowanie kremu po kąpieli. Masaż jest oczywiście bardzo relaksujący, można się odprężyć. Mając profesjonalny kosmetyk zawsze znajdzie się pretekst do masażu, no w końcu trzeba go wykorzystać :)

+Nadaje się do stosowania na całym ciele. W naszym przypadku najczęściej używamy go do masażu pleców, karku, rąk. 

+Likwiduje szorstkość naskórka i zatrzymuje w nim wodę, regeneruje podrażnienia, przynosi ulgę. Można go stosować ile razy się tylko ma na to ochotę :)  

Składniki (INCI): Petrolatum, Mineral Oil, Dimethicone, Hydrogenated Castor Oil, Menthol, Ethylparaben, Parfum, Linalool, Limonene, Lilial, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Alpha Isomethyl Ionone.

Pojemność 100 ml, cena 14,90 zł. Dostępny w internetowym klubie Safira

 
SAFIRA |
.......
Zmieniając temat mam Wam jeszcze do pokazania mój ostatni, nieplanowany zakup. Różowe szpilki, które już wczoraj wykorzystałam po raz pierwszy, idąc z mężem na kolację (mieliśmy pierwszą rocznicę ślubu). Spisały się całkiem dobrze, jedynie niewygodnie było na Wrocławskim rynku, powierzchnia nie sprzyja tam zakładaniu takich butów.
........
W następnym poście możecie spodziewać się mojej opinii na temat mleczka kosmetycznego do twarzy  Safira. Miałyście już styczność z kosmetykami tej marki?